Wycieczkowo

Nasza najmłodsza grupa trzylatków to prawdziwi Odkrywcy, lubią wyzwania i nowe doświadczenia. Taką przygodą są z pewnością wycieczki. Jesienią odbyliśmy już trzy podróże, o dwóch z nich chcielibyśmy teraz Państwu opowiedzieć… W czasie pierwszej udaliśmy się do zaczarowanej krainy dyń, która skryła się w Wieliszewie. Było to nie lada wyzwanie dla naszych 3-latków, a szczególnie 2-latków. Po raz pierwszy jechaliśmy autobusem tak daleko… W „Dyniolandzie” obejrzeliśmy mnóstwo ciekawych, niespotykanych, a nawet dziwnych dyń. Przed dziećmi pojawiły się wyzwania – odnaleźć wyjście z dwóch labiryntów (kukurydzianego i zrobionego z siana), wydoić słomianą krowę oraz zjeść zupę dyniową. Nasi bohaterowie bez trudu poradzili sobie z tymi zadaniami, za co zostali nagrodzeni dyniowymi pucharami oraz artystycznym pokazem zdobienia dyń. Zabawa była rewelacyjna, nic więc dziwnego, że na wieść o kolejnej wycieczce przedszkolaki nie mogły się jej doczekać. Druga wycieczka to jeszcze dłuższa trasa autobusem, aż w okolice Pomiechówka do „Wymysłów pod Lasem”. Tym razem wyzwanie było większe, ponieważ nasza przygoda trwała cały dzień i nie było okazji (jak co dnia) pospać na leżaczku. Wszystko zaczęło się od góry piachu, na której dzieci mogły się pobawić i od poznania mieszkańców tego zaczarowanego miejsca: małego pieska, gąsek, kurek, owiec i kaczek. Bohaterem dnia był jednak ziemniak. Dzieci poznały jego historię, uczestniczyły w smażeniu placków ziemniaczanych, zrobiły ziemniaczane pieczątki, samodzielnie wykopały kilka ziemniaków, a nawet miały okazję je zasadzić. Dodatkową atrakcją było zrobienie kisielu. Przedszkolaki samodzielnie przygotowały produkty i wsypywały wszystko do wielkiego garnka zawieszonego nad ogniskiem. Na koniec zjedliśmy pyszny obiad – kiełbaski z ogniska i z wielkim żalem opuściliśmy to zaczarowane miejsce. Trzecia wycieczka była najdłuższa ze wszystkich, tym razem pojechaliśmy do Warszawy. Ale o tym opowiemy innym razem!  

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress